Przepis na kolejny…

…pomieszany dzień. To samo co w wpisie na dole. Kakao. Łóżeczka i tyle. Komputer włączyłem, zapodałem głośno muzykę i poszedłem do piwnicy. Już tłumaczę co tam robię. Mam takie figurki z drewna i je “ożywiam”. Można powiedzieć, że tak zarabiam. Cenią różnie, od kilku do kilkudziesięciu złotych. Najładniejszą, wartą 120.00PLN trzymam na półce :) .

Wróciłem i TV komp. Pobawiłem się trochę na serverku itp itd.

Potem dwór z nowymi znajomymi, zeszło jakoś i 21 dzwoni domofon. Kumple z klasy po krótkiej rozmowie się obrazili, że z nimi nie wychodzę na dwór… Dobra, nevermind. Wracam, kolacja i piszę.

W sumie nie miałem pomysłu co tu napisać a cały dzień był czasami super a czasami… do kitu.

PS. Dodałem takie małe info do Helbreath. Jutro już nowe :)

Pozdrawiam.

0 Odpowiedzi do “Przepis na kolejny…”



  1. Nie ma jeszcze komentarzy

Dodaj komentarz